Artykuly
Łatwiej wygrać przetarg [2007-09-17 12:21:00]
Niewielka kartka papieru przypominająca zwykły dyplom może pomóc pozyskać duże pieniądze. Dlatego firmy zajmujące się produkcją czy usługami z branży przeciwpożarowej poddają się specjalistycznym audytom. Certyfikaty dostają tylko najlepsi
Kielecka firma Ogniochronix - Zakład Usług Pożarniczych i Bezpieczeństwa Pracy działa na rynku od dziesięciu lat. W lutym tego roku po raz kolejny otrzymała certyfikat na projektowanie, montaż i konserwację gaśnic oraz konserwację hydrantów.
- Firma z certyfikatem bardziej liczy się na rynku. To pomaga przy przetargach, bo zleceniodawcy mają gwarancję, że nasza firma jest solidna. Że kontrolowali ją strażacy i potwierdzają, iż działa dobrze - mówi Marian Kamiński z Ogniochroniksu.
Jego zdaniem certyfikat jest także dobrą reklamą firmy. - Jego otrzymanie przekłada się bowiem na jakość usług. Po wejściu do Unii mamy coraz więcej zleceń od firm zagranicznych na gaśnice i hydranty. Te firmy bardzo sobie cenią certyfikat - mówi Kamiński. Audytor ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Pożarnictwa, który wystawiał im opinię potrzebną do otrzymania certyfikatu, badał Ogniochronix trzy dni. - Sprawdzał wszystko: od faktur po gaśnice. Nawet testował, jak działają - mówi Kamiński.
Sekretarz stołecznego oddziału SITP Cezary Pietruch zauważył, że coraz więcej firm pyta o certyfikowanie usług. - Certyfikaty na usługi przeciwpożarowe są dobrowolne. A ponieważ jest to świadectwo coraz lepiej widziane w branży, zleceń na jego wystawianie mamy bardzo dużo - mówi. Wyroby służące do ochrony przed pożarami to np. systemy wentylacji pożarowej, drzwi przeciwpożarowe, systemy sygnalizacji pożarowej, stałe systemy gaśnicze, przeciwpożarowe przegrody budowlane, gaśnice.
Wystawianie certyfikatów na ich wykonanie to jeden z rodzajów działalności SITP. - W ten sposób propagujemy bezpieczeństwo i podnosimy standardy przeciwpożarowe. Najczęściej zgłaszają się do nas firmy, które nie mają się czego wstydzić i chętnie widzą u siebie audyt - mówi Pietruch. Żeby uzyskać certyfikat, należy się zgłosić do SITP. Stowarzyszenie po przeprowadzeniu w firmie audytu i wydaniu korzystnej dla firmy oceny wystawia na koniec certyfikat.
- Konkurencja w tej branży jest duża. Każdy dodatkowy dokument zwiększający zaufanie do firmy może się przydać przy staraniach o zlecenia - mówi Pietruch.
Usługi ochrony przeciwpożarowej funkcjonują na zasadach wolnego rynku. Często jedynym kryterium wyboru zleceniobiorcy jest proponowana przez niego cena, nie istnieje bowiem żaden niezależny system oceny jakości usług. Obowiązujące w Polsce prawo nie wymaga od usługodawców oferujących projektowanie, instalowanie lub serwisowanie skomplikowanych systemów zabezpieczeń odpowiednich kwalifikacji ani uprawnień.
W branży przeciwpożarowej firmy niewielkie, nieznane, nazywane są chałupniczymi i nie mają szans na uzyskanie certyfikatu. Jak przyznaje Kamiński, dobra firma dbająca o ochronę przeciwpożarową prowadzona jest przez strażaków, a nie cywili. - Cywile to ludzie, którzy nie byli strażakami - tłumaczy Marian Kamiński. Ale już rodziny byłych strażaków są traktowane jak strażacy, czyli ci, którzy wiedzą, jak dobrze prowadzić firmę w tej branży.
(źródło: Rzeczpospolita.pl, 17.09.2007)
Kielecka firma Ogniochronix - Zakład Usług Pożarniczych i Bezpieczeństwa Pracy działa na rynku od dziesięciu lat. W lutym tego roku po raz kolejny otrzymała certyfikat na projektowanie, montaż i konserwację gaśnic oraz konserwację hydrantów.
- Firma z certyfikatem bardziej liczy się na rynku. To pomaga przy przetargach, bo zleceniodawcy mają gwarancję, że nasza firma jest solidna. Że kontrolowali ją strażacy i potwierdzają, iż działa dobrze - mówi Marian Kamiński z Ogniochroniksu.
Jego zdaniem certyfikat jest także dobrą reklamą firmy. - Jego otrzymanie przekłada się bowiem na jakość usług. Po wejściu do Unii mamy coraz więcej zleceń od firm zagranicznych na gaśnice i hydranty. Te firmy bardzo sobie cenią certyfikat - mówi Kamiński. Audytor ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Pożarnictwa, który wystawiał im opinię potrzebną do otrzymania certyfikatu, badał Ogniochronix trzy dni. - Sprawdzał wszystko: od faktur po gaśnice. Nawet testował, jak działają - mówi Kamiński.
Sekretarz stołecznego oddziału SITP Cezary Pietruch zauważył, że coraz więcej firm pyta o certyfikowanie usług. - Certyfikaty na usługi przeciwpożarowe są dobrowolne. A ponieważ jest to świadectwo coraz lepiej widziane w branży, zleceń na jego wystawianie mamy bardzo dużo - mówi. Wyroby służące do ochrony przed pożarami to np. systemy wentylacji pożarowej, drzwi przeciwpożarowe, systemy sygnalizacji pożarowej, stałe systemy gaśnicze, przeciwpożarowe przegrody budowlane, gaśnice.
Wystawianie certyfikatów na ich wykonanie to jeden z rodzajów działalności SITP. - W ten sposób propagujemy bezpieczeństwo i podnosimy standardy przeciwpożarowe. Najczęściej zgłaszają się do nas firmy, które nie mają się czego wstydzić i chętnie widzą u siebie audyt - mówi Pietruch. Żeby uzyskać certyfikat, należy się zgłosić do SITP. Stowarzyszenie po przeprowadzeniu w firmie audytu i wydaniu korzystnej dla firmy oceny wystawia na koniec certyfikat.
- Konkurencja w tej branży jest duża. Każdy dodatkowy dokument zwiększający zaufanie do firmy może się przydać przy staraniach o zlecenia - mówi Pietruch.
Usługi ochrony przeciwpożarowej funkcjonują na zasadach wolnego rynku. Często jedynym kryterium wyboru zleceniobiorcy jest proponowana przez niego cena, nie istnieje bowiem żaden niezależny system oceny jakości usług. Obowiązujące w Polsce prawo nie wymaga od usługodawców oferujących projektowanie, instalowanie lub serwisowanie skomplikowanych systemów zabezpieczeń odpowiednich kwalifikacji ani uprawnień.
W branży przeciwpożarowej firmy niewielkie, nieznane, nazywane są chałupniczymi i nie mają szans na uzyskanie certyfikatu. Jak przyznaje Kamiński, dobra firma dbająca o ochronę przeciwpożarową prowadzona jest przez strażaków, a nie cywili. - Cywile to ludzie, którzy nie byli strażakami - tłumaczy Marian Kamiński. Ale już rodziny byłych strażaków są traktowane jak strażacy, czyli ci, którzy wiedzą, jak dobrze prowadzić firmę w tej branży.
(źródło: Rzeczpospolita.pl, 17.09.2007)








